wtorek, 13 października 2015

Jesienne sprawozdanie



Lato, lato i już po lecie… Upały dały się wszystkim we znaki a teraz z lekką tęsknotą wspominam ten czas :) Psiaki dawały sobie radę jak mogły, oblegały kafelki w łazience, kąpały się w baseniku ogrodowym oraz kopały doły - bunkry pod tujami. We wrześniu udało nam się zorganizować rodzinny spacer, na którym spotkaliśmy się Sansą i jej rodziną oraz z Funkim i jego właścicielami. W sumie pięć pięknych i dorodnych goldenów przechadzało się leśnymi ścieżkami w Marysinie Wawerskim. Pieski były naprawdę bardzo grzeczne, pilnowały się stada, trochę bawiły i dużo węszyły. 


Będą ciasteczka !!!

Niezłe tempo

Zdjęcie rodzinne :)







6 października nasz kochany Jasperek skończył 9 lat! Niezmiernie się cieszymy, że jest z nami przez cały ten czas. Mamy nadzieję, że jeszcze bardzo długo będzie radosnym, rozbrykanym i zdrowym psiakiem. Oczywiście była impreza i tort – wątróbkowy pasztet urodzinowy :)

A gdzie nasz jubilat? - Śpi

- Jasperku, wstawaj! No wstawaj, będzie tort !

- Mmm, tort?

 
Mniam: wątróbka, jajka, płatki owsiane, zioła, marchewka itd, itp :) 





- No i gdzie ten tort?
 









A oto krótka relacja z konsumpcji tortu :) Hałas w tle pod koniec nagrania, to miski Diuny i Ciri w trakcie opróżniania zawartości ;)








Mogę prosić o dokładkę?


I jeszcze kilka zdjęć z serii wyginam śmiało ciało :)))


















 

czwartek, 6 sierpnia 2015

Intensywny lipiec

Ciężko po tak długiej przerwie nabrać systematyczności w prowadzeniu bloga :) Pracuję nad tym, jednak jeszcze ze słabym skutkiem.
8 i 9 lipca mieliśmy podwójne święto: urodziny naszych suczek. Ciri skończyła pierwszy roczek 9 lipca a Diuneczka 6 lat 8 lipca. Wspólna impreza urodzinowa odbyła się 8 lipca - był mięsny tort i były prezenty :) Z okazji urodzin życzyliśmy naszym suniom przede wszystkim długiego życia w zdrowiu i radości u boku swoich kochających właścicieli :)


Mój misio....


Nie oddam go!



Ja też dostałam misia :)



O, chyba będzie tort!
 

To ja skorzystam z okazji i zabiorę misia :)



Co to?


Makijaż - nawet kiepski - dużo daje :))                                                                                                    Tort (mielone mięso wołowe, jajka, marchewka, czosnek, zioła) bardzo smakował naszej trójce.



11 lipca wybraliśmy się z Ciri na wystawę międzynarodową w Warszawie. Nie będę się rozwijać na ten temat, ponieważ średnio się tam "bawiłyśmy"  Ciri była bardzo grzeczna, ładnie się prezentowała w ruchu i przy ocenie indywidualnej, ale pani sędzinie niestety nie przypadłą do gustu :(
Ciri w nagrodę pocieszenia dostała fajny szarpak, spakowaliśmy manatki i wróciliśmy do domu. Do tej Pani na pewno już nie pojedziemy.








W drugiej połowie lipca wybraliśmy się z Ciri na mazury na warsztaty z komunikacji psów https://pl-pl.facebook.com/events/1543478345911515/  Zajęcia zorganizowała Ewa Nadulska - Razem z Tolą- a spotkania prowadziła Sylwia Najsztub - hodowczyni, behawiorystka i założycielka fundacji pomagającej psom w potrzebie - Duch Leona. Na wspólnych spacerach z grupą psów uczyliśmy się interpretować ich zachowanie. To niesamowite ile psy mówią do siebie i do nas, trzeba tylko to dostrzec i prawidłowo zinterpretować. W komunikacji psów liczy się gest, ruch, bezruch, ucho, oko itd, itp. Dowiedzieliśmy się więcej o naszych psiakach a także nas samych. Dzięki temu można uniknąć niepotrzebnych spięć między psami np na spacerach, poprawić nasze relacje z podopiecznym czy jego komfort mieszkania z właścicielem. Piękna okolica, ciekawi ludzie i duża dawka cennej wiedzy - polecam każdemu właścicielowi psa!




Codzienne spacery edukacyjne :)







Taki mały piesek

Bez komentarza :)


Jestem bardzo dzielna


Po całym dniu nauki, relaks i łapanie kropli wody :))


Zasłużony odpoczynek


Po powrocie z mazur Ciri w końcu postanowiła zostać kobietą i dostała cieczkę (dobrze, że nie na wyjeździe). Wkrótce musimy oddzielić Jaspera od towarzystwa panienki (na szczęście Jasper reaguje tylko na właściwy moment w cyklu i dzięki temu przez  ponad tydzień trwania cieczki może przebywać z resztą psów, ale już lada moment będzie kopał dziury w betonie, aby dostać się do celu ;)

                                      Upały najlepiej jest przetrwać nad wodą :))







środa, 1 lipca 2015

3,2,1 ....akcja!



Tego już za wiele! Tak nie może być, żeby przez ponad pół roku na blogu panowała cisza! Nieustannie coś mnie odciągało od napisania nowego posta, zaległości narastały, i w rezultacie było coraz trudniej zmobilizować się do blogowania.

Dziś jest idealny dzień na wielki comeback, bowiem 1 lipca obchodzimy światowy Dzień Psa :) Z tej okazji życzymy wszystkim psiakom dużo zdrowia, zabawy i zabawek, pociechy z właścicieli, ciekawych spacerów i mnóstwa powodów do merdania ogonami :))

Nie będę dokładnie opisywała, co się u nas działo przez ostatnie miesiące, jedynie pokrótce wymienię najważniejsze wydarzenia.

Nasze kudłate pociechy mają się dobrze; zdrowie i humor dopisują.

W maju Jasperek towarzyszył nam w wyprawie na Mazury. Był bardzo grzeczny i pamiętał o dobrych manierach w hotelu. Podczas tej wycieczki rozpoczęliśmy sezon psich kąpieli. Jasper był tak zachwycony, że aż wpadł w inny stan świadomości ;))
















Ciri wyrosła na piękną i bardzo mądrą pannicę. Dwukrotnie brałyśmy udział w wystawach psów rasowych. Pierwszy raz startowałyśmy w Nowym Dworze Mazowieckim. Nie ma się zbytnio czym chwalić, chociaż ostatecznie Ciri zajęła czwarte miejsce z oceną doskonałą. Niestety była zestresowana i nasz występ na ringu pozostawił wiele do życzenia.

Za drugim razem poszło już znacznie lepiej, opanowałyśmy emocje i Radom (jak zwykle) był nasz:)))) 

Ciri wśród goldenów była bezkonkurencyjna i zdobyła tytuł Zwycięzcy Rasy BOB!



Nowy Dwór Mazowiecki







Radom









Razem z Cirillą złapałyśmy bakcyla szkoleniowego. Zaczęło się od przedszkola, później podstawowe posłuszeństwo, po czym kontynuacja posłuszeństwa i Rally O (posłuszeństwo na luzie). W minioną niedzielę miałyśmy swój debiut w zawodach rally o. Nie było łatwo, ale udało się zaliczyć tor :) Pierwsze koty za płoty.

Ciri bardzo lubi ćwiczyć i praca z nią to sama przyjemność. Błyskawicznie opanowuje nowe komendy. Ja również na nowo odkryłam wielką frajdę z trenowania z psem. Dziękuję Dorocie Pankowskiej za bardzo ciekawe zajęcia. Ostatnie pół roku spotykałyśmy się z Dorotą i pod jej okiem nabywałyśmy i rozwijałyśmy umiejętności. Po wakacjach liczymy na kontynuację zajęć. Z czystym sumieniem mogę polecić szkołę Doroty – www.psiepasje.pl

A oto próbka naszych umiejętności:






Ciri, Efi, Roma, Sabi..waruj


























Na zawodach rally o


16 kwietnia pieski z naszego pierwszego miotu: Bonnie, Sansa, Perro i Riko skończyły dwa lata! Chłopcy i Sansa mają się dobrze. Są oczkami w głowie swoich właścicieli i bardzo nas to cieszy. (O Bonnie niestety nie mamy żadnych wieści)

Rodzeństwo z miotu Ciri również zdrowo się chowa :) Funky także uczęszczał do psiego przedszkola. Ma bardzo duży potencjał, ale jest uparty. Inteligencja w połączeniu z uporem jest dużym wyzwaniem dla właścicieli :) Bardzo mi to przypomina nasze perypetie z Jasperem :)

Zimą mieliśmy przyjemność odwiedzić Bravo. Piesek bardzo serdecznie nas przywitał, po czym dalej nas witał i witał. Radości nie było końca – wulkan energii.

W bardzo dużym skrócie to tyle.

Wkrótce Diunka i Ciri będą obchodzić urodziny i zamieścimy
relację z imprezy :))


To był ciężki dzień







Przestańcie się wygłupiać!





Wiosenny spacer








Gdzieś już podobnego widziałam...

Siesta

Kto poda do stołu?






Heidi- nasz gość






Ciri pilnuje roweru :)




Ciri i Funky

Jak wyżej

Perro

Perro

Bravo

Bravo

Sansa
 
Sansa


Perro

Perro

Funky

Funky

Perro

Bravo